Tatry Zachodnie zimą – Wołowiec i Ciemniak

Spontaniczny wyjazd, idealna pogoda i piękne widoki. Tatry zimą potrafią zachwycić. Proponujemy 2 trasy – Wołowiec i Ciemniak.

Z Wrocławia mamy dość długą drogę w Tatry (tu inne nasze wyjazdy, kurs zimowy i Mnich), ale i na krótki wyjazd są sposoby.
Ostatnio nasz dzień wyglądał tak 🙂
2:50 pobudka
3:30 wyjazd Wrocław-Kościelisko
8:02 wyjście na szlak
17:30 na dole przy aucie

Poniżej proponujemy 2 trasy. Nie wymagają wspinaczki i zawierają niewiele punktów z zagrożeniem lawinowym.

Ze względu na niski poziom śniegu nie potrzebowaliśmy czekanów, a raczki przydały się tylko w kilku oblodzonych miejscach i to głównie przy zejściu.
Oczywiście planując wyjście zawsze musicie sami ocenić warunki pogodowe. Polecamy też naszą listę pakowania w góry.

Obie trasy to dobra wyrypa i szansa na piękne widoki. Zresztą zobaczcie sami 😉

Wołowiec (2064 m n.p.m.)

Zaparkowaliśmy w Kościelisku (Kiry) i o 8:02 byliśmy już na szlaku. Trochę z pośpiechu weszliśmy nie w tą dolinę 😉 i wydłużyliśmy zaplanowaną trasę.

Kiry – Niżnia Kominiarska Polana – przejście czarnym i zielonym do Schroniska na Polanie Chochołowskiej – Grześ (1653 m n.p.m.) – Rakoń (1879 m n.p.m.) – Wołowiec (2064 m n.p.m.) – Wyżnia Dolina Chochołowska – zielonym do Kir

Tu znajdziecie pełną trasę (link).
Idą na Wołowiec wybraliśmy niewymagającą technicznie, piękną trasę przez szczyty Grześ i Rakoń.

Na szlaku było prawie pusto, piękna pogoda, a wiatr tylko na szczycie.

Ciemniak (2096 m n.p.m.)

Na szlak wyszliśmy przed godz. 8. Poranna mgła wisiała bardzo nisko. Jednak wystarczyło, że wyszliśmy nad chmury i znowu szliśmy w pełnym słońcu.
Do tego mieliśmy szczęście zobaczyć widmo Brockenu. A na górze było widać zjawiskowo płynące chmury po stronie słowackiej.

Kiry – Cudakowa Polana – Chuda Przełączka – Ciemniak (2096 m n.p.m.) – powrót tym samym szlakiem do Kir.

Myśleliśmy nad dłuższym wariantem trasy, ale ze względu na powrót do Wrocławia zdecydowaliśmy się odpuścić.
Tu znajdziecie naszą pełną trasę (link).
Tu pomysł na nieco dłuższą trasę (link), którą mieliśmy w planie.